Archive For The “Australia” Category

Skrawki życia (w Australii)

By |

Skrawki życia (w Australii)

W Australii spędziliśmy w trakcie naszej obecnej podróży trochę ponad dwa miesiące. Poprzednim razem gdy tu byliśmy, spędziliśmy tu dwa tygodnie. Czyli razem niemal trzy miesiące życia w Australii. Nie mam oczywiście zamiaru twierdzić, że przez ten czas byliśmy normalnymi mieszkańcami tego krajo-kontynentu – dopóki nie spędzamy połowy dnia w pracy i nie wysyłamy dzieci…

Read more »

Australia – noclegi

By |

Australia – noclegi

W Australii mieszkaliśmy inaczej, niż dotychczas, bo wynajmowaliśmy domy, a nie mieszkania. Mieliśmy więc więcej miejsca, dzieci więcej możliwości zabawy (w domu lub koło domu), no i mogliśmy pożyć trochę, jak „tubylcy”, ale to też ze względu na długość pobytu w tych miejscach 🙂 Już wcześniej pisaliśmy, że zdecydowana większość domów w Australii jest domami…

Read more »

Jak spędzaliśmy w Adelajdzie czas z dziećmi?

By |

Jak spędzaliśmy w Adelajdzie czas z dziećmi?

Adelajda to stolica stanu Australia Południowa i piąte co do wielkości miasto w Australii. Nie sprawia jednak wrażenia typowego wielkiego miasta, głośnego, z korkami i tłumami ludzi w centrum. Pewnie to przez niską zabudowę, bo nie ma tu bloków i wieżowców (poza kilkoma biurowcami w centrum), tylko domki parterowe lub piętrowe. To jest właśnie niesamowite…

Read more »

Great Ocean Road

By |

Great Ocean Road

Długo się zastanawialiśmy, czy jechać. Ostatnio nasze dzieci nienajlepiej znoszą samochód. Zaryzykowaliśmy jednak – ponad 1700km w 3 dni. Tutaj maksymalna dozwolona prędkość to 100-110 km/h (w zależności od stanu), w miastach oczywiście mniej, nasza średnia była jednak gdzieś bliżej 60 km/h – w samochodzie spędziliśmy więc 28 godzin, dając niezły wycisk nie tylko samochodowi,…

Read more »

Południowa Australia – co porabiamy?

By |

Południowa Australia – co porabiamy?

Mieszkamy w pięknym, dużym domu (parterowym, jak zdecydowana większość domów tutaj) w Normanville – małym miasteczku na wybrzeżu, prawie 80 km na południe od Adelajdy. Krajobraz jest piękny – niewielkie i praktycznie łyse wzgórza oraz ocean, a na polach kangury – jeżdżąc po okolicy nie możemy przestać się zachwycać widokami. Mamy wynajęte auto – pierwszy…

Read more »

Yankalilla Cruise

By |

Yankalilla Cruise

Dzisiaj, zupełnie przypadkiem, trafiliśmy na Yankalilla Cruise. Nazwa nic Wam nie mówi? Nam też nie mówiła. Gdyby nie zdjęcie na ulotce, pewnie nawet byśmy jej nie wzięli. A gdybyśmy wzięli, na pewno nikt by jej nie przeczytał. Ale wzięliśmy. To znaczy – dzieci wzięły w swej nieodpartej chęci brania wszystkiego, co można. I przeczytaliśmy –…

Read more »

Dlaczego z dziećmi warto odwiedzić Brisbane

By |

Dlaczego z dziećmi warto odwiedzić Brisbane

Dwa i pół roku temu byliśmy w Australii – oczywiście w Sydney, bo to chyba wybór większości turystów. Ale chcieliśmy też przytulić koale, dlatego na 3 dni trafiliśmy do Brisbane, bo to tutaj pod miastem jest Lone Pine Koala Sanctuary, gdzie można nakarmić kangury i zrobić sobie zdjęcie z koalą na rękach. Mieliśmy jeszcze jeden…

Read more »

Przedmieścia

By |

Przedmieścia

Pamiętacie serial Cudowne lata? Wonder Years w wersji oryginalnej. Znakomite wykonanie With a Little Help from My Friends Joe Cockera podczas czołówki, Kevin Arnold, Winnie Cooper, Paul Pfeiffer…pamiętacie jak się nazywało rodzeństwo Kevina? Ja już nie. W Polsce w telewizji…sam nie wiem kiedy. Jakoś we wczesnych latach dziewięćdziesiątych? To były czasy. Liceum, czyli odpowiedzialność poziom zero….

Read more »

Ulubiony plac zabaw w Brisbane

By |

Ulubiony plac zabaw w Brisbane

W Australii rosną piękne drzewa. Niektóre mają bardzo rozłożyste korony, a przy tym są dosyć niskie, więc wyglądają jak wielkie parasole. I często kwitną… Jak przylecieliśmy, to dużo drzew pięknie kwitło na fioletowo, teraz jest ich mniej, ale zaczynają kwitnąć inne na czerwono – piękne! Jest też jedno drzewo – figowe, które wygląda, jakby składało…

Read more »

Lenistwo

By |

Lenistwo

Lenistwo nas ogarnęło straszliwe. Jesteśmy już nie jak żółw, tylko jak ten miś. Od dzisiaj to dla mnie wzór wyluzowania. Kompletnego braku problemów i nieprzejmowania się niczym. Tak. Jesteśmy jak misie koala. Z wyjątkiem tych chwil, gdy musimy zajmować się dziećmi. Czyli jakichś 20 godzin na każdą dobę. Od kiedy przyjechaliśmy do Brisbane, zabieramy się…

Read more »