Author Archive

O zdjęciach w podróży

By |

O zdjęciach w podróży

310 dni. Ile to zdjęć w czasach, gdy każdy może być fotografem? W naszym przypadku – w telefonach mieliśmy po ok.3tys. zdjęć. A do tego niemal równe 19tys. zrobionych aparatem. Dużo? Policzmy. Gdybyśmy chcieli wszystkie obejrzeć, jedno po drugim, przeznaczając na każde średnio 1 sekundę (chociaż trudno w takim czasie chociażby dokładniej zauważyć, co na…

Read more »

A rok temu…

By |

A rok temu…

Rok temu byliśmy w USA. W Waszyngtonie. I szykowaliśmy się już do pierwszej trasy samochodowej – przez Blue Ridge Parkway do NOLA (Nowy Orlean) i dalej na zachód – do Colorado. Niedawno myśleliśmy „a rok temu lecieliśmy do Australii”, „rok temu byliśmy w Nowej Zelandii”, „rok temu napawaliśmy się pięknem pacyfiku na Wyspach Cooka”, „rok…

Read more »

Kilka wspomnień

By |

Kilka wspomnień

Ile to miesięcy minęło od naszego powrotu? Już cztery? Ile postów napisaliśmy w tym czasie? Hmm…w tym momencie chyba powinno się robić trochę wstyd. Może powinno, ale nie robi – rzeczywistość ma tę ciekawą cechę, że zawsze zaangażuje nas na 100%. Niezależnie od tego, czy jest rzeczywistością lankijskiego pociągu, rzeczywistością pacyficznej walki z pająkami czy…

Read more »

310 dni

By |

310 dni

Dokładnie tyle spędziliśmy poza domem, podróżując dookoła świata.   Teraz, kilka dni po powrocie do Polski, jeszcze przestawiamy się na nasz czas, na życie pełne…stałości (tak, dzieci pytają co jakiś czas – „gdzie dzisiaj jedziemy?”), na zupełnie inne problemy (dom…) – ale postaramy się jeszcze kilka miejsc opisać. I na pewno powstaną jeszcze posty trochę…

Read more »

Samochodem po USA

By |

Samochodem po USA

Podczas naszego pobytu w USA, przez niewiele więcej niż 2 miesiące (dokładnie – od 2.04 do 10.06) przejechaliśmy samochodem 21 tys. kilometrów. Najpierw przejechaliśmy z Waszyngtonu, przez Nowy Orlean, do stanu Colorado, potem zwiedziliśmy okoliczne stany (Utah, Nevadę, Arizonę i Nowy Meksyk), wybraliśmy się do Kaliforni, gdzie przejechaliśmy niemal całe jej wybzeże, a na koniec…

Read more »

Jedziemy dalej

By |

Jedziemy dalej

Daleko od nas dzieją się rzeczy, na które nie mamy obecnie zbyt dużego wpływu (czyli nasz dom…cały czas mamy nadzieję na pozytywne rozwiązanie), ale my w tym czasie nie stoimy w miejscu. Jeździmy. Dużo. Poniżej w tzw. telegraficznym skrócie, gdzie ostatnio byliśmy. O niektórych z tych miejsc napiszemy więcej. Może… 😉 Z Colorado Springs wyruszyliśmy…

Read more »

Tymczasem w domu…

By |

Tymczasem w domu…

Jeździmy i latamy po świecie już dobrych kilka miesięcy. Spaliśmy w niezliczonej liczbie miejsc. Wiele z nich to były hotele, część – domy należące do naszej rodziny, ale najwięcej nocy spędziliśmy w prywatnych domach/mieszkaniach, wynajmowanych zwykle przez AirBnB. Traktowaliśmy wszystkie te miejsca jakby były nasze własne – dbaliśmy o nie, staraliśmy się zostawić je w…

Read more »

Road Trip – cz.3

By |

Road Trip – cz.3

Gdy jechaliśmy przez południową Australię, zachwycałem się pustką, uczuciem oderwania od rzeczywistości, jakbym był gdzieś w równoległym świecie, w którym niemal nie ma ludzi. Potem był nasz pierwszy amerykański road trip – droga z Waszyngtonu do Colorado. Tam najpiękniejsza była różnorodność – krajobrazów, ludzi, klimatów. Co pozostało na kolejną naszą samochodową wyprawę po USA? To,…

Read more »

Mamy dla Was kamienie

By |

Mamy dla Was kamienie

Pamiętacie tę piosenkę? Róże Europy jeszcze z czasów, gdy dało się ich słuchać 😉 (wiem, wiem…kwestia gustu – ale tu mogę wyrazić swoją własną opinię). Tytuł przyszedł mi do głowy po tym, gdy przez kilka dni oglądaliśmy głównie…kamienie właśnie. Kamienie w różnym wydaniu – kolorowym, monumentalnym, wzorzystym…ale zawsze dużym. Jeździmy od kilku dni po stanach…

Read more »

Road trip – cz.2

By |

Road trip – cz.2

Wszystkich tych, którzy martwili się, że nasz amerykański road trip zakończył się czwartego dnia pod Nowym Orleanem, uspokajam – trwał kolejnych kilka dni. Uprzedzając fakty powiem, że po nim nastąpił tydzień odpoczynku i rozpoczął się kolejny road trip… Zanim opowiem o tym drugim, powinienem chyba odpowiednio dokończyć pierwszy. Dzień 5 to znowu dużo jeżdżenia. Rozpoczynamy…

Read more »