Stacja Lato Mikołajki

Stacja Lato Mikołajki

Po raz pierwszy od dłuższego czasu urlop spędzamy w Polsce. Okoliczności zmusiły nas do zaplanowania wakacji w sierpniu i zastanawialiśmy się, gdzie pojechać… a w zasadzie polecieć, bo od tego zawsze zaczyna się planowanie 😉 ale w tym terminie to w miejscach z naszej listy marzeń albo za gorąco, albo za drogo, albo jedno i drugie… To może w Polsce? Ale gdzie??? Zaproponowałam Mazury – wiele osób je zachwala, więc może spróbujmy? Sama byłam tu jakieś 21 lat temu – cinquecento z namiotem 😉 No dobra, ale warunek jeden – miejsce przyjazne dla dzieci, żeby w razie niepogody mieli co robić. Przeszukałam blogi z listami miejsc, w których warto się zatrzymać na Mazurach z dziećmi, potem strony tych ośrodków (większość nie miała już miejsc) i znalazłam!

I tak trafiliśmy do Stacji Lato w Mikołajkach 🙂 To kompleks ośmiu drewnianych domków dla rodzin z dziećmi (tylko!), z placem zabaw pośrodku. Domki mają dwie sypialnie (jedna z podwójnym łóżkiem, a w drugiej łóżko piętrowe, które na dole jest podwójne – może więc na nim spać troje dzieci), łazienka z prysznicem i pokojem dziennym z aneksem kuchennym (bardzo dobrze wyposażonym w naczynia i garnki) oraz rozkładana kanapa. Każdy domek ma mały taras z drewnianym stołem i widokiem na część wspólną do zabawy – dużą piaskownicę z trampoliną, zjeżdżalniami, domkami i pałacem oraz część z trawnikiem, na której są 4 hamaki i duuuuży basen 🙂 Do dyspozycji dzieci są też różne rowerki, jeździki, wózki itp., którymi można jeździć po niewielkim chodniku wokół. Widać, że wszystko tu przygotowane jest z myślą o dzieciach – dla ich przyjemności i bezpieczeństwa. Teren jest zamknięty, więc nawet rodzice uciekających maluchów nie musza się obawiać. Żeby wejść lub wyjść z terenu trzeba wpisać kod otwierający bramę. Jest też wiata z grillem i piłkarzykami.

Miejsce naprawdę fajne i godne polecenia. I choć naszym dzieciom zajęło kilka dni, zanim zaczęły się bawić z dziećmi z innych domków, to i tak nie słyszeliśmy, że się nudza 🙂

Ze Stacji Lato jest bardzo blisko nad jezioro, którego brzegiem można spacerkiem dotrzeć do turystycznego centrum w około 10-15 minut. Tam jest sporo miejsc, w których można coś zjeść lub po prostu wydać pieniądze ;-P

A co można jeszcze robić w Mikołajkach? Nie jest to duże miasteczko, ale propozycji jest sporo. My skorzystaliśmy z takich atrakcji i śmiało możemy je polecić:

  • rejs statkiem po jeziorze Mikołajskim i Śniardwy (1,5h) – warto przyjść wcześniej, żeby zająć miejsce siedzące
  • pływanie rowerkiem wodnym po jeziorze Mikołajskim (są też takie z silnikami, ale stwierdziliśmy, że to przesada i trzeba się trochę pomęczyć ;-)) – wypożyczalnia jest od razu przy zejściu nad jezioro ze Stacji Lato
  • park linowy – super park z trasami o różnym stopniu trudności – najłatwiejsza „za rękę” już od 4 lat i Mela (choć ma 3,5) sobie świetnie poradziła z naszą pomocą przy przepinaniu karabińczyków
  • plaża miejska strzeżona, ze zjeżdżalniami do wody dla maluchów, pomostami
  • duży i fajny plac zabaw w mieście, niedaleko Biedronki 😉

Jednego dnia wybraliśmy się też do Mrągowa, bo to blisko, a tam też warto zajrzeć nad Jezioro Czos – przy plaży jest bardzo fajny plac zabaw dla dzieci w różnym wieku (jest np. mała tyrolka, czy miejsce do zabawy wodą).

Pogoda nam dopisała, humory też 🙂 Pierwszy raz wyjechaliśmy gdzieś w piątkę i to był bardzo fajny wyjazd!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.