Archive For Listopad 17, 2017

Dlaczego z dziećmi warto odwiedzić Brisbane

By |

Dlaczego z dziećmi warto odwiedzić Brisbane

Dwa i pół roku temu byliśmy w Australii – oczywiście w Sydney, bo to chyba wybór większości turystów. Ale chcieliśmy też przytulić koale, dlatego na 3 dni trafiliśmy do Brisbane, bo to tutaj pod miastem jest Lone Pine Koala Sanctuary, gdzie można nakarmić kangury i zrobić sobie zdjęcie z koalą na rękach. Mieliśmy jeszcze jeden…

Read more »

Hong Kong – kilka zdjęć

By |

Hong Kong – kilka zdjęć

Wiem, wyjechaliśmy z Hong Kongu już ponad 2 miesiące temu (dokładnie 10 września). Czyli zanim minął pierwszy miesiąc naszej podróży. A tymczasem dzisiaj mijają już 3 miesiące. Jednak, jak mawiają najstarsi z indian, lepiej późno niż wcale – poniżej więc kilka zdjęć z HK. Teraz zabiorę się za Japonię.

Read more »

Przedmieścia

By |

Przedmieścia

Pamiętacie serial Cudowne lata? Wonder Years w wersji oryginalnej. Znakomite wykonanie With a Little Help from My Friends Joe Cockera podczas czołówki, Kevin Arnold, Winnie Cooper, Paul Pfeiffer…pamiętacie jak się nazywało rodzeństwo Kevina? Ja już nie. W Polsce w telewizji…sam nie wiem kiedy. Jakoś we wczesnych latach dziewięćdziesiątych? To były czasy. Liceum, czyli odpowiedzialność poziom zero….

Read more »

Ulubiony plac zabaw w Brisbane

By |

Ulubiony plac zabaw w Brisbane

W Australii rosną piękne drzewa. Niektóre mają bardzo rozłożyste korony, a przy tym są dosyć niskie, więc wyglądają jak wielkie parasole. I często kwitną… Jak przylecieliśmy, to dużo drzew pięknie kwitło na fioletowo, teraz jest ich mniej, ale zaczynają kwitnąć inne na czerwono – piękne! Jest też jedno drzewo – figowe, które wygląda, jakby składało…

Read more »

Japonia z dziećmi – cz.1 Tokio

By |

Japonia z dziećmi – cz.1 Tokio

Choć od miesiąca jesteśmy w Australii, to wspominamy często poukładaną, czystą i smaczną Japonię. To, co nas jednak bardzo tam zaskoczyło, to brak placów zabaw – takich dużych i kolorowych, jakie spotykaliśmy w Kuala Lumpur czy Hongkongu (i w Polsce też są). W japońskich miastach jest niewiele zieleni, parki służą głównie do spacerów lub są…

Read more »

Lenistwo

By |

Lenistwo

Lenistwo nas ogarnęło straszliwe. Jesteśmy już nie jak żółw, tylko jak ten miś. Od dzisiaj to dla mnie wzór wyluzowania. Kompletnego braku problemów i nieprzejmowania się niczym. Tak. Jesteśmy jak misie koala. Z wyjątkiem tych chwil, gdy musimy zajmować się dziećmi. Czyli jakichś 20 godzin na każdą dobę. Od kiedy przyjechaliśmy do Brisbane, zabieramy się…

Read more »

Po drugim miesiącu

By |

Po drugim miesiącu

Jak pewnie zauważyliście, ogarnęło nas lenistwo. Lenistwo przeogromne, a wynikające z wcześniejszego nadmiaru aktywności. Od niemal dwóch tygodni jesteśmy w Australii – przez pierwszych kilka dni byliśmy w Cairns, gdzie jeszcze trochę staraliśmy się chodzić i jeździć (o tym w innym wpisie…jeżeli uda nam się wygrać z lenistwem), ale od tygodnia jesteśmy w Brisbane i…

Read more »

Japonia – noclegi

By |

Japonia – noclegi

Japonia to inny świat, inna kultura, inne zwyczaje – inne więc też są japońskie mieszkania. Nie mogłam się ich doczekać od momentu, gdy rezerwowaliśmy je jeszcze w Polsce. Muszę przyznać, że te mieszkania robią wrażenie! Przede wszystkim dlatego, że można zobaczyć, jak na małej powierzchni wielkości naszego salonu w domu w Polsce, można zmieścić całe mieszkanie…

Read more »

O noszeniu dzieci w Azji

By |

O noszeniu dzieci w Azji

W związku z trwającym Międzynarodowym Tygodniem Bliskości (co to – przeczytasz np. tutaj), postanowiłam podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami dotyczącymi mam, które miałam okazję widzieć na Sri Lance, w Kuala Lumpur i Hongkongu, a przede wszystkim w Japonii, bo tu spędzamy jak dotąd najwięcej czasu. To, co łączy wszystkie te miejsca, w których byliśmy,…

Read more »

W Japonii

By |

W Japonii

Japonia – kraj daleko od Polski. Na tyle daleko (wujek G podaje, że ponad 8500km), że nawet czas tu płynie inaczej. Poważnie – u nas jest rok 2017, natomiast tu – 29. rok ery Heisei. Chociaż przyznam – w większości miejsc posługują się naszym kalendarzem. Chyba po prostu chcą zrównać swój czas z naszym. Tylko…

Read more »